Okiem chorego programisty.

Blog Tostera

Posts Tagged ‘Wrocław’

Brazyliana & Sezam.

No Comments »

June 4th, 2010 Posted 13:02

W ramach eksploracji Wrocławia w dniu dzisiejszym nawiedziliśmy brygadą 2 knajpy: Brazyliane i Sezam. Krótko o nich.

Brazyliana jak sama nazwa wskazuje stylizowana jest na styl hameryki południowej, lokalik schludny z minimalną dozą klimatu. Niestety kojarzy mi się nieodparcie ze sfinksem czyli fast foodem. Żarcie (bo nie jest to pub tylko “restauracja”) niestety jest takie sobie, jeśli chodzi o smak to nie rzuca na kolana ale też nie odrzuca. Niestety jeśli wziąć pod uwagę ilość i skład pokarmu to jest słabo, sałatki tyle co kot napłakał ryżu niewiele więcej. Tak więc raczej nie polecam, wpaść można ale bez szału.

Po opuszczeniu wspomnianego wcześniej lokum poszliśmy poszwędać się dalej, padł pomysł że może do Sezama popykać kulki. Od słowa do czynu u nas niedaleka droga tak więc po kilku chwilach byliśmy na miejscu.

Sezam.
Klub bilardowy, w miejscu w którym nikt by się go nie spodziewał, czyli wchodzimy do dużego biurowca, tajne schody na pierwsze piętro i jesteśmy. Lokal od razu skojarzył mi się z Al capone, podobny wystój do tamtych lat, podobne oświetlenie. Stoły do bilardu sztuk chyba z 20 w tym wielka snookerowa locha. Jest i barek (a jakże) ale ceny to gwałt analny na moim portfelu, nic to wzięliśmy kije w dłoń i ponapieprzaliśmy bile. Czas minął szybko i przyjemnie, ogólnie lokal mogę polecić z czystym sumieniem o ile twój portfel nie ma nic przeciwko dymanku od tylca.

Na tym kończę dzisiejszy raport, i tak sympatyczny serwer udostępni go za 4 dni dla szerszej publiki :D

PRL.

2 Comments »

May 12th, 2010 Posted 19:22

W dniu dzisiejszym będzie spóźniony (?) post o knajpie zwanej PRL. Otóż knajpa owa klasyfikuje się w górnej części lubianych przeze mnie lokali, w sumie pewnie dlatego że jest spójny klimatycznie. Tj. Wystrój, obsługa, multimedia (filmy w TV, muza) jest z tamtych lat. Oczywiście piwo jest w cenie Rynkowej (czyli chyba 8 zł./0.5 l) drinki nie wiem. Zaistym plusem knajpy jest lokalizacja (jak w mordę strzelił na środku rynku) i posiadanie własnego ogródka piwnego. Co więcej do plusów należy zaliczyć zajebiście słony precel o twardości HR 10 podawany do każdego kufla piwa. Precel powoduje wzmożony ślinotok + szczękościsk, na który trzeba stosować piwo lane :) Co mnie ostatnio zaciekawiło (nie omieszkaliśmy więc tego obgadać z Ramirezem) to fakt że nasz naród walczył snaście lat, aby obalić komunę. A teraz buduję się knajpy, w których wystroju widać różne zakazane gęby typu Lenin, Stalin i che coś tam. Cóż najwyraźniej tak trzeba.

Tags: , ,
Posted in Wyprawy z Ramirezem

Highlander & John Bull Pub

No Comments »

March 12th, 2010 Posted 23:29

Jeee dzisiaj 2 gi odcinek knajp zaliczonych :) Na warsztat pójdzie Highlander oraz John Bull Pub. Najpierw pierwszy z nich czyli “Górol”, byliśmy w nim 2 razy i ogólnie uczucia mam mieszane. Z jednej strony od razu mi się spodobał, z 2 giej jest tam mało miejsca i coś mi nie pasi (chyba atrapa kominka który nie działa), poza tym ciut mało miejsca i duża plazma na ścianie nie pasują mi do reszty. Reszta natomiast jest spójnym wystrojem który przywodzi mi na myśl Szkocję lub Irlandię.
Drugi pub trafiliśmy przypadkiem, w myśl zobaczmy co tam dają. Podobnie jak w przypadku pierwszego miejsca nie ma w nim za dużo, ale za to jest fajny duży bar przy którym można klapnąć i popitolić + jakieś mniejsze stoliki. Wystrojowo bar jest neutralny, do niczego nie nawiązuje i nie ma jakiejś określonej stylistyki, nie zmienia to faktu że całość dobrze się komponuje nie psując naszego poczucia estetyki. W obu przypadkach browar kosztuje koło 8 zł co jest niestety epic Failem, gdyż za tą cenę mamy w spiżu Browar produkowany na miejscu, a nie ściek zwany piwem, a tworzony hurtowo w wielkich browarach. Nic to człowiek nie wielbłąd pić musi. Na tym kończymy skrócony przewodnik po knajpach, następnym razem może coś napisze o “czeskim filmie” oraz “Mleczarni”.

Tags: ,
Posted in Wyprawy z Ramirezem