Nieheblowana decha.
Post związany z tartakiem Bomar i współpracą z nimi. Zgodnie z moimi przewidywaniami prośba o zwrot zaliczki oraz kary została olana ciepłym moczem. Zupełnie mi wyleciało z głowy aby to sprawdzić i już 2 tygodnie temu minął termin kiedy to kasa powinna wrócić. Otóż nie wróciła więc przechodzimy płynnie do kroku 3, czyli…… ponowienie prośby. Cóż Polska ma bardzo miłe prawo, a ja jako miły Polak przestrzegam tegoż prawa. Tak więc powiększyłem kwotę, o ustawowe odsetki (dla zainteresowanych reguluje to Rozporządzenie Rady Ministrów Dz.U. nr 220, poz. 1434 i w chwili obecnej wynosi to 13%) i wyślę w poniedziałek nową pogróżkę. Tym razem deadline 1 tydzien + 1 tydzień dla poczty. Później się zobaczy, w międzyczasie proponuje konkurs/sondę. Kto sądzi że kasa wróci, a kto uważa że znowu zostanę zlany ?
Tags: niepoważni ludzie, prawo, tartak
This entry was posted on Friday, July 9th, 2010 at 20:00 and is filed under Budujemy bunkier, Co mnie boli. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

on
on
13:21 on July 13th, 2010
ciagle majac wiare w ludzi stawiam na zwrot z odsetkami i przeprosinami
11:14 on July 16th, 2010
Na moje oko, znowu Cie oleja, cieplym moczem i czym tam jeszcze dadza rade.