Archive for the ‘DeepMine’ Category
Dupy kontratakują.
March 5th, 2010 Posted 23:02
W odpowiedzi na polemikę do postu mam zamiar wystosować własną polemikę, będącą polemiką do polemiki. Dzisiejszy temat będzie pełen sexu i niecenzuralnych wypowiedzi oraz zdjęć, więc jeśli któreś z was czytelnicy jest dzieckiem i mama czyta mu ten blog to niech idzie gdzie indziej (i niech nie mówi że nie ostrzegałem). (BTW Fajne masz Olka to okienko że blog tylko dla dorosłych bla bla, też bym takie sobie strzelił ale nie chce mi się plugina szukać …)
Otóż nie zgadzam się ze stwierdzeniem że facet którego dziewczyna uraczy tekstem “Boże jakie mięcho” poczuje się dotknięty czy szykanowany. Od pewnego czasu lata po świecie określenie “jakie ciacho” i w większości grup społecznych nie jest to traktowane obraźliwie. Co więcej jeśli stwierdzenie by padło od kobity która poza textem wyrażałaby aktywne zainteresowanie (i gdyby facet miał takie możliwości moralne (dziewczyna, żona itp)) to by się z dużym prawdopodobieństwem zakończyło w łóżku. Jak wszyscy wiemy ta relacja nie jest przechodnia, chociaż może to i dobrze bo by nam się szybko planeta mogła skończyć…. Inna sprawa że kobiety nad interpretowują męskie stwierdzenia w stylu “ale dupa” albo gapienie się tam gdzie nie potrzeba (znaczy potrzeba ale z naszego punktu widzenia). Bo fakt że lampie się na czyjeś piersi/pośladki nie oznacza od razu że załączam dodatkowe jednostki obliczeniowe aby odtworzyć kształt z pominięciem ubrania + nie zapuszczam 2-giego wątku do psycho masturbacji wyobraźniowej. Po prostu są rzeczy/ruchy/zjawiska które przyciągają mój wzrok, nie powodując dodatkowych procesów umysłowych. Jeśli wspomniane procesy by miały miejsce to biorąc pod uwagę że do pracy jadę koło 1h a po drodze spotykam koło 100-300 ludzi z czego niech 50% będzie młodymi kobietami, świadczyłoby to że najlepiej wyćwiczonym mięśniem w moim ciele byłby penis (bo co chwila musiałby robić padnij powstań), nie mówiąc już o problemach z różnymi wydzielinami itd itp.
Idąc dalej nie mówię że facet z maczetą musi się przebijać przez gąszcz, ale nie mówię również że facet musi się czuć niczym Alibaba stojąc na pustyni przed jaskinią ![]()
Co do łechtaczki, no cóż nie nasza wina że matka natura (BTW też kobieta) schowała kobiecie łechtaczkę w takim miejscu i jeszcze zamaskowała to niczym snajpera. Dla kontrastu nasz wesoły zenek mimo iż zazwyczaj też przyczajony za krzakiem radośnie się zza niego wychyla aby zobaczyć co też zainteresowało Tostera. Z trzeciej strony nie dramatyzujmy aż tak że facet nie wie gdzie co jest, zapewniam was kobity że 99% facetów widziało nie jednego pornola. Przeciętny pryszczaty nastolatek zna topografie kobiety lepiej niż ona sama. Inna sprawa jak tą wiedzę pożytkuje, jak praktyka pokazuje 80-90% studentów potrafi wyrecytować dowolnie skomplikowany wzór z pamięci niestety tylko 10% potrafi go zastosować w praktyce. Wnioskuje że skoro kobiety poddają się karczowaniu w celu osiągnięcia orgazmu (eksponując co ważne do pogilania
) to znaczy że powinny wziąć pod uwagę że gdy dochodzi do sexu to często jest noc. W tym celu proponuje nie usuwać całego owłosienia, tylko przyciąć je w ładną strzałkę, którą należy pofarbować fluorescencyjną farbą. Wtedy facet po ściągnięciu majtek takiej dziewczyny od razu widzi świecący znak zawężający jego percepcję do tego co ważne
Na tym kończę polemikię do polemiki i idę oglądnąć jakąś dobranockę (niestety w tej serii nie ma fajnych dup
). Fuck miały być foty, ale nie chce mi się szukać. Zresztą jak znam życie to nie znajdę nic co chciałem znaleźć więc tym razem sobie daruje
Studenty.
November 5th, 2009 Posted 23:06
O studentach gadali już chyba wszyscy, wszędzie i we wszystkich mediach. Wiec ja też o nich napiszę. Do tego posta nakłoniła mnie audycja w Radiu Wrocław, audycja której jestem wiernym słuchaczem (jak i aktywnym dzwoniącym
) a mianowicie “Loża Szyderców”. Otóż Panowie zamartwiali się, że biedni studenci nie będą mogli za darmo studiować na 2 (albo i więcej) kierunkach na raz. Że to niesprawiedliwe że tylko 10% najzdolniejszych studentów będzie mogło to robić. Moje zdanie na temat poziomu nauczania jak i samych studentów jest znane (tak dobrze myślicie nie jest pozytywne). Ze wspomnianym tematem interferuje jeszcze sprawa ostatnich matur z matematyki i biadolenia bandy żałosnych partaczy nad swoim strasznym losem. Ale nie zbaczając z tematu. Jestem za tym aby studenci mogli ZA DARMO studiować na dowolnej liczbie kierunków/wydziałów wedle własnych możliwości i potrzeb. Popieram ich chęć do samo kształcenia (albo samokształcenia, nie jestem pewien jak się to pisze). Ale. Ale tylko i wyłącznie pod warunkiem, że:
1) Matura stanie się w końcu egzaminem dojrzałości, który będą zdawać tylko ludzie do tego dysponowani. Czyli tacy, którzy wiedzą że za 60% poprawnych zadań przysługuje ocena 2, 70%-> 3, 80% -> 4, 90% -> 5, 100% -> 6
2) Na studia będzie normalna rozmowa kwalifikacyjna lub egzamin sprawdzający czy dany młody człowiek coś sobą reprezentuje czy jest kolejnym żałosnym frajerem po liceum ze zbyt przerośniętym ego aby zrozumieć że jest zerem i nie ma czego na studiach szukać.
3) Skończymy na masową skale produkować dyplomowanych debili. Dla mnie może być 2% społeczeństwa z tytułem mgr, 0.5 % z dr, i po 0.001% z wyższymi, ale każdy z nich niech sobą coś reprezentuje. Bo obecnie wychodzą inżynierowie, którzy mają braki na poziomie liceum.
Koniec.
Posted in DeepMine

on
on